| DKF - LISTOPAD 2009 |
|
|
|
Dyskusyjny Klub Filmowy KINO MINIONEJ EPOKI zaprasza na program filmowy
KINO MINIONEJ EPOKI - LISTOPAD 2009
Kino WARSZAWA - sala NOT (dawne kino ATOM) Poniedziałki - godz. 19.00 Karnety - 24 zł. (ważne do 05.10. do 21.12. 2009r. na 3 dowolne seanse) Działalność DKF-u jest dotowana przez Polski Instytut Sztuki Filmowej
CZŁOWIEK BEZ TWARZY
Czy we współczesnym kinie amerykańskim można połączyć atrakcyjną formę, bogatą fabułę i ważne refleksje? Nie zawsze, ostatnio nawet coraz rzadziej. "Człowiek bez twarzy" stanowi tu niewątpliwie chlubny wyjątek. Mel Gibson potraktował enigmatyczną przyjaźń młodego chłopaka i dojrzałego mężczyzny jako punkt wyjścia do ważnych przemyśleń o relacjach międzyludzkich, o tolerancji, miłości, nienawiści. Stworzył film ważny, uniwersalny, stale aktualny. ŻÓŁTA ZIEMIA Czy kino chińskie to tylko egzotyka i fascynacja odległymi krajobrazami i odmiennym sposobem pojmowania świata? W pewnym stopniu na pewno tak, ale siła kina polega też na jego uniwersalizmie, na mówieniu o tym, co łączy ludzi. Klarownym i jasnym przesłaniom „Żółtej ziemi” towarzyszy również imponujący rozmach dekoracji i kostiumów, symbolika barw, precyzyjne, wysmakowane kompozycje kadru. To wcześniejszy film Chen Kaige - twórcy głośnego wybitnego dzieła „Żegnaj, moja konkubino”. GABINET DOKTORA CALIGARI „Ekspresjonizm niemiecki określano m.in. jako postawę artysty, który nie dba o dokładną rekonstrukcję otaczającego go świata, natomiast skupia się na wyrażaniu jakichś własnych, wewnętrznych prawd za pomocą przetwarzania, a nawet brutalnego deformowania znanych kształtów, wątków, zestawień brzmieniowych, a wszystko dla wydobycia z tworzywa maksymalnie jaskrawego wyrazu artystycznego. Klęska wojenna Niemiec, a potem katastrofa inflacji w szczególny sposób wpłynęły na aktywizację ekspresjonizmu niemieckiego nadając mu mroczną i niepokojącą tonację. Przypomniano sobie o tradycjach romantyzmu przepojonego makabryczną fantastyką, grozą i okrucieństwem. Bohaterem „Gabinetu doktora Caligari” - pierwszego filmu będącego manifestem filmowego ekspresjonizmu stał się … szaleniec.” (Jerzy Płażewski – „Historia filmu dla każdego”) SĘP Kino węgierskie dostarczało nam przez wiele lat utworów mocno zaangażowanych politycznie i społecznie. Cechowało się dużą odwagą i szczerością, której często brakowało innym wschodnioeuropejskim kinematografiom. Ale twórcy węgierscy często zaskakiwali nas oryginalną formą – tym razem wyszli od formuły typowego filmu sensacyjnego, aby dokonac wnikliwej obserwacji psychologicznej bohaterów na tle aktualnej rzeczywistości. Świetnie prezentujące się kino pełne napięcia i ważnych życiowych refleksji. W rolach głównych jeden z najlepszych węgierskich aktorów Gyorgy Cserhalmi oraz „nasza” Maria Gładkowska. |
Wpisz swój adres e-mail, aby otrzymywać nasz biuletyn.
| Dzisiaj: | 25 |